Rekrutacja podczas epidemii koronawirusa. Pracodawcy w czasie kryzysu

Rekrutacja podczas epidemii koronawirusa. Pracodawcy w czasie kryzysu

Wybaczcie, że wałkujemy ten temat jak ciasto na pizzę. Ciężko w tym momencie pisać i myśleć o czymkolwiek innym niż rekrutacja podczas epidemii koronawirusa. Trudno też ocenić wszystkie, zwłaszcza długofalowe, skutki epidemii na nasz świat i polską gospodarkę. Jedno jest pewne, będą poważne. Zarówno dla całej branży HR, poszczególnych firm, jak i dla nas osobiście. To jak poważne, zależy w głównej mierze od naszych, indywidualnych decyzji… i odrobiny (nie)szczęścia. Możliwe, że już niedługo zaczniemy dzielić czas, zwłaszcza w odniesieniu do gospodarki, na erę przed i po epidemii. Już teraz, na samym początku kryzysu wisi nad nami groźba jednej z największych, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat recesji.

Rekrutacja podczas epidemii koronawirusa

Ciężko przypuszczać, że epidemia koronawirusa zniknie w ciągu kilku najbliższych tygodni… albo miesięcy. Ten kto w to wierzy, wykazuje się dużą naiwnością. Nie zniknie też pewnie w ciągu najbliższych lat. Musimy przyzwyczaić się do znacznych ograniczeń, dodatkowych środków ostrożności i życia w ciągłym napięciu, w obawie przed niewidzialnym wrogiem… Jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało, jest jak jest.

Recesja, HR i rekrutacja

Choć recesja i niepewność na rynkach nie są najlepszymi przyjaciółmi masowych rekrutacji, w wielu przypadkach nie da się uciec od konieczności zatrudnienia nowych pracowników. Nawet w czasach zarazy firma musi przecież działać. Jednak, każda nowa osoba odwiedzająca biuro zwiększa ryzyko dla naszych pracowników i nas samych. Niezależnie czy bardziej przemawia do nas lęk przed zakażenia śmiertelnym wirusem… czy wizja objęcia 14-dniową kwarantanną każdego pracownika w biurze, warto zastanowić się, jakie procedury wprowadzić do procesu rekrutacyjnego. Rekrutacja podczas epidemii koronawirusa wymaga bowiem zapewnienia jak największego bezpieczeństwa pracownikom i firmie.

Należy rozważyć korzystanie z nowoczesnych narzędzi rekrutacyjnych. Dzięki nim można wykonać większość procesu rekrutacji i selekcji przez internet. Tym samym ograniczyć do minimum konieczność odwiedzin kandydatów w biurze.

Możliwość przeprowadzenia rozmów kwalifikacyjnych online zdecydowanie zmniejsza ryzyko dla firmy. Poza tym w obecnym nastroju paniki i niepokoju niewielu kandydatów ma ochotę biegać po mieście z jednej rozmowy na drugą…

W poszukiwaniu talentów

Okres, który dla wielu firm będzie czasem masowych zwolnień i walki o byt, dla innych okaże się erą dynamicznego rozwoju i ekspansji. Zmiany i recesja to idealna chwila by na rynku pracy znaleźć największe talenty, zwłaszcza takie, które w normalnych okolicznościach byłyby poza zasięgiem. Należy pamiętać, że w niestabilnych czasach nie samym wynagrodzeniem przekona się potencjalnego pracownika. Zdecydowanie ważniejsze może okazać się poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Rekrutacja podczas epidemii koronawirusa będzie więc wymagać zmiany podejścia do kandydatów.

rekrutacja podczas epidemii koronawirusa

Bezpieczeństwo pracodawców i pracowników

Odwiedzając w ostatnich dniach sklepy spożywcze, obserwuję przerażenie wielu pracowników. Części z nich pracodawca nie zaopatrzył nawet w rękawiczki ochronne. Szczególnie w obecnej sytuacji warto zastanowić się, jak dbamy o naszego pracownika. Czy nie zapewniając mu podstawowego bezpieczeństwa w postaci rękawiczek ochronnych (w wypadku sklepów) czy płynu dezynfekującego, nie traktując z wyrozumiałością strachu, czy wreszcie, nie zgadzając się na pracę zdalną, możemy oczekiwać od pracowników lojalności, zadowolenia, a w konsekwencji produktywności? Czasy kryzysu to nie tylko ostateczny test pracowników, ale także pracodawców. Pracodawcy w czasie kryzysu mają moralny obowiązek dbania o zdrowie i bezpieczeństwo pracowników.

Przeczytaj artykuł na blogu elevato: “Employee obsession, czyli rynek pracy 2.0

Umowy śmieciowe

Obecny kryzys obnażył jeszcze wyraźniej ciemne strony naszej gospodarki i rynku pracy. Wystarczyło jedynie kilka dni epidemii, by na Facebooku pojawiły się pierwsze apele o pracę i prośby o wsparcie od osób pozbawionych środków do życia. Większość z nich do tej pory pracowała na umowach śmieciowych, a obecnie pozbawiona jest możliwości zarobku. Jeżeli obecny kryzys przedłuży się, kilkaset tysięcy Polaków zostanie bez środków do życia. Warto, by pracodawcy zadbali teraz, w miarę możliwości oczywiście, o swoich pracowników. Oni na pewno się kiedyś odwdzięczą.

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go!